Moje polskie kosmetyki do makijażu

Przy okazji promocji w Rossmann -49% uzupełniłam braki kosmetyków kolorowych. Bardzo lubię się malować, ale muszę przyznać, że akceptuję siebie całkowicie i nie mam też problemu żeby wyjść z domu bez makijażu. Kilka tygodni temu, pamiętając o moim wyzwaniu kupowania polskich produktów zrobiłam rzecz niebywałą 🙂 Otóż pozbyłam się większości kosmetyków do makijażu. Wśród pudrów, podkładów, tuszów i kredek do oczu była też słynna paleta cieni Naked 3, o której sama marzyłam będąc pod wpływem blogosfery i YT. Mówiąc szczerze paleta ta mnie nie urzekła i oddałam ją bez żalu szwagierce, która jest nią zachwycona. Cóż, pozostaje mi cieszyć się z tego, że sprawiłam jej radość.

Pokażę Wam więc z czego składa się moja obecna polska kosmetyczka. Co ciekawe, są to produkty z niższych półek cenowych, ale w większości jestem bardzo zadowolona z jakości.

Twarz:

Obecnie używam dwóch podkładów: Lirene- Perfect Tone oraz AA Make Up Filler, Pro Age System. Oba podkłady fantastycznie stapiają się ze skórą, są niewidoczne, efekt jest bardzo naturalny. Krycie nie jest duże, ale nawet dla mojej, niedoskonałej cery jest wystarczające.

podklady

Twarz pudruję pudrem z linii Lirene Dermo Program – City Matt. I co do tego produktu odczucia mam mieszane. Trochę przeszkadza mi zapach, w ogóle nie rozumiem idei perfumowania kosmetyków pudrowych, ale największa wadą tego z założenia matującego produktu są rozświetlające drobiny.

Róże Wibo o numerach 3 i 6  oraz bronzer Matte Mix kupiłam kilka dni temu i jestem z nich bardzo zadowolona, są matowe, mają piękne kolory i długo się utrzymują. W dodatku na promocji kosztowały grosze. Czego chcieć więcej?

Lirene, Wibo

W lato używałam trio do konturowania z Wibo, ale róż ma widoczne złote drobiny, które podkreślają niedoskonałości i nie pasują już  w okresie jesienno-zimowym. Za to delikatny rozświetlacz może mi służyć i teraz.

Wibo Contour palette

Oczy:

Wróciłam do cieni Inglot i są one podstawą mojego makijażu. Kilka jasnych, bazowych cieni, do tego szarości, ciemny fiolet oraz jasny złoty/ pomarańcz to zestaw idealnie podkreślający moją niebieską tęczówkę. Na razie nie planuję powiększać ilości cieni, ten zestaw jest wystarczający. Oprawę oczu idealnie podkreślają brwi, które upiększam żelem z Bell.

Inglot, Bell Inglot

Tusze i Eyelinery L`oreal zamieniłam na te z Wibo. jestem zadowolona, ale chyba będę szukała czegoś innego. Tusz Curling Pump Up maskara bardzo ładnie rozczesuje i wydłuża rzęsy, ale ja wole tusze pogrubiające, zależy mi na spektakularnym efekcie 🙂

dsc02162

Usta: 

Kocham je malować na mocne i wyraziste kolory. Przyznam,że oprócz polskich mam jeszcze kilka starych pomadek, ale i tak najczęściej używam te z Wibo i Bell, więc tamte oddam chyba mamie. Moje ulubione pomadki to trwałe pomadki Bell z serii Moroccan Dream- ciemny oraz jasny/brudny róż oraz Wibo- przepiekna matowa trwała pomadka z serii Million Dollar Lips Nr 2 -piękna ciemna fuksja. A do pielęgnacji balsam do ust Żurawina firmy Mokosh cosmetics.

dsc02171

Lakiery do paznokci:

Zrezygnowałam z hybryd. Na zestaw Semilac oczywiście też skusiłam się pod wpływem marketingowych, aczkolwiek skutecznych działań marki. Nie wiem czy to wynik moich błędów, czy po prostu produkt był zwyczajnie przereklamowany, ale u mnie lakier odchodził płatami po kilku dniach, w dodatku częste ściąganie lakieru osłabiło płytkę paznokcia. Postanowiłam wiec wrócić do zwykłych lakierów i tym razem wybrałam Wibo. Jestem z nich zadowolona. Na zniszczonej płytce też nie trzymają się bardzo długo, ale zmycie i nałożenie nowego lakieru w przypadku produktów nie hybrydowych jest szybkie i proste. Jako bazę stosuję odżywkę Bielenda CC Magic Nails. Nie jest tak dobra jak stosowany przez mnie kiedyś Eveline 8 w 1, ale na razie nie rezygnuję z niej.

Wibo 1 coat manicure

To koniec mojej polskiej kolekcji. nie twierdzę, że będę wierna tym produktom, ponieważ jak każda kobieta lubię eksperymentować i wypróbowywać nowe kosmetyki. Może poszukam firm produkujących kosmetyki do makijażu nie testujących na zwierzętach? Zawsze warto wymagać więcej. Znacie takie firmy? jakie ciekawe produkty możecie polecić?

Pozdrawiam gorąco. Kasia

2 thoughts on “Moje polskie kosmetyki do makijażu

    1. Ja inglot zdradziłam na rzecz innych ponoć „kultowych” cieni. Teraz wróciłam i jestem bardzo zadowolona. Mimo wszystko najczęściej stawiam na usta w makijażu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *